29-01-2010, 11:53
'Amerykańska policja oświadczyła, że prawdopodobnie odnalazła szczątki Abrahama Shakespeare'a, zwycięzcy wielkiej loterii z Florydy – informuje serwis CNN.
Szczątki mężczyzny zostały zabetonowane w pobliżu domu w miejscowości Plant City. Policja trafiła na ich ślad, dzięki anonimowemu informatorowi, który wskazał właśnie tę lokalizację. David Gee, szeryf hrabstwa Hillsborough powiedział, że ciało jest ostrożnie wydobywane z betonu. Następnie, na podstawie badań DNA, zostanie przeprowadzona ostateczna identyfikacja zwłok.
Szeryf stwierdził także, iż jego ludzie już wcześniej sądzili, że Shakespeare, który zaginął trzy miesiące temu, może być martwy "z powodu złowieszczych motywów".
Shakespeare, 43-letni kierowca z Florydy, wygrał w 2006 roku w loterii 31 mln dolarów. Rok później wygrał proces ze swoim kolegą, który oskarżył Shakespeare'a o kradzież szczęśliwego kuponu. 9 listopada rodzina Shakespeare'a zgłosiła na policji jego zaginięcie.
Policja wcześniej podejrzewała, że mężczyzna mógł ukryć się przed nachalnymi osobami, które prosiły go o pieniądze. W miarę rozwoju śledztwa, policjanci zaczęli skłaniać się coraz bardziej ku wersji zakładającej śmierć Shakespeare'a. Jego zabetonowane ciało zostało odnalezione w pobliżu domu jednego z jego znajomych – czytamy w serwisie CNN.'
Szczątki mężczyzny zostały zabetonowane w pobliżu domu w miejscowości Plant City. Policja trafiła na ich ślad, dzięki anonimowemu informatorowi, który wskazał właśnie tę lokalizację. David Gee, szeryf hrabstwa Hillsborough powiedział, że ciało jest ostrożnie wydobywane z betonu. Następnie, na podstawie badań DNA, zostanie przeprowadzona ostateczna identyfikacja zwłok.
Szeryf stwierdził także, iż jego ludzie już wcześniej sądzili, że Shakespeare, który zaginął trzy miesiące temu, może być martwy "z powodu złowieszczych motywów".
Shakespeare, 43-letni kierowca z Florydy, wygrał w 2006 roku w loterii 31 mln dolarów. Rok później wygrał proces ze swoim kolegą, który oskarżył Shakespeare'a o kradzież szczęśliwego kuponu. 9 listopada rodzina Shakespeare'a zgłosiła na policji jego zaginięcie.
Policja wcześniej podejrzewała, że mężczyzna mógł ukryć się przed nachalnymi osobami, które prosiły go o pieniądze. W miarę rozwoju śledztwa, policjanci zaczęli skłaniać się coraz bardziej ku wersji zakładającej śmierć Shakespeare'a. Jego zabetonowane ciało zostało odnalezione w pobliżu domu jednego z jego znajomych – czytamy w serwisie CNN.'