14-02-2010, 13:20
![[Obrazek: f56ab341-4074-4024-adc8-7d32a918ab56.jpg]](http://www.mixonline.hu/System/Articles/Images/f56ab341-4074-4024-adc8-7d32a918ab56.jpg)
'Mamy pierwszy medal w Vancouver! Tylko Simon Ammann lepszy od wielkiego polskiego mistrza Adama Małysza. Szwajcar skakał jak w innym wymiarze, dalej poleciałyby tylko ptaki. Jeśli chodzi o ludzi, to równych sobie nie miał Małysz - relacja z Vancouver specjalnych wysłanników Sport.pl Roberta Błońskiego i Jakuba Ciastonia.
To wielki powrót najpopularniejszego polskiego sportowca dekady! I jego trzeci olimpijski medal - po srebrnym i brązowym z Salt Lake City (2002). - Łzy poleciały mi z oczu, gdy po swoim skoku zobaczyłem na tablicy, ze prowadzę - mówił po konkursie wzruszony Małysz.
Osiem lat temu Polak zaczął od medalu brązowego na normalnej skoczni. Później było srebro na dużej. Oba tamte konkursy wygrał... niespełna 21-letni wówczas Ammann. Teraz historia się powtórzyła, choć Małysz zaczął od srebra. Ciekawe, jak sko(ń)czy na dużej skoczni...'

Ale niezawsze jest możliwość pisania na bierząco wszustkiego